Dzisiejszego ranka obudziłam się strasznie zdziwiona. W sumie to nie miałam pojęcia o co tak naprawdę chodzi. Teraz jestem w niemałym ambarasie. Dlaczego... Ponieważ ostatnim razem sen był przestrogą, kto czyta mnie od dawna wie o śnie związanym z Ewą i Arkiem. Kilka dni przed tym jak dowiedziałam się całej bolesnej prawdy przyśniło mi się, że oni leżą obok siebie. I pach! On ją kocha\ kochał. Nie wiem jak to teraz jest. Pewnie jeśli wciskał mi tyle kłamstw to fakt, że mu do niej przeszło również mógł takim kitem być. Mniejsza, chodzi o to, że znów przyśnił mi się on.
To znaczy przyśniło mi się 3 facetów. Jeden z nich był zupełnie nieznanym człowiekiem, drugiego nie widziałam na oczy a trzecim był Arek. Wszystko działo się jakoś latem lub wiosną, co było na tyle dziwne, że tego dnia miałam mieć studniówkę. Wtedy pojawili się oni. Wnioskuję, że każdy z nich chciał być moim partnerem na tej imprezie. Kulminacyjnym punktem tego wszystkiego było coś zupełnie niespodziewanego. W pewnym momencie A*** wziął mnie na ręce i przytulił. Co było dalej... Nie wiem, chociaż nie ukrywam, że chciałabym wiedzieć. No i pozostaje pytanie: Jak mam to traktować- jako zwykły przypadek związany z ostatnim dołkiem, czy jako znak, którym był mój wcześniejszy sen. Muszę też podkreślić, że do tej pory moje sny w jakimś ułamku zazwyczaj się sprawdzały. Już po prostu mam dosyć tych wszystkich znaków i wskazówek, które doprowadzają mnie do zguby.
Czytałyśmy to samo :)
Ale coś w tym jednak musi być.
Sny potrafią namieszać w naszej psychice, czasem jest w nich coś prawdziwego, ale może to tylko przypadek? Kiedyś gdzieś przeczytałam, że sny są odwierciedleniem naszych pragnień czy też rozterek. Podświadomie dalej coś czujesz do A. więc pewnie stąd ten sen.
e-blogi.pl [Załóż blog!] Subskrybuj blogi [Zamknij reklamy] |